Nasza parafia ma już 40 lat!
W tym roku 7 września przypada 40 - rocznica utworzenia w naszej miejscowości samodzielnej parafii - z tej to okazji w niedzielę 6 września zostanie odprawiona uroczysta Msza święta w intencji wszystkich żyjących i zmarłych duszpasterzy, którzy przyczynili się jej powstania.
Podstawowym Dokumentem to potwierdzającym był oczywiście Dekret ówczesnego Biskupa Opolskiego z dnia 14.08.1986 r. Zwróćmy uwagę, że widnieje tam do dziś funkcjonująca i jakże nam bliska nazwa naszej miejscowości w brzmieniu: „Bazany”.
Początkowo, do czasu przybycia tutaj nowego proboszcza, nadal pełnili tutaj swoje posługi - „ex curendo” - duszpasterze z Bogacicy. W owym czasie zaczęły się faktycznie tworzyć mniejsze parafie z uwagi głównie na stale wzrastającą liczbę kapłanów (pamiętam z czasów studenckich, że w opolskiej katedrze co roku „wyświęcano” średnio przynajmniej 20 kapłanów!). Prawdopodobnie nasz dawny Proboszcz ks. Jan Wieczorek już wtedy zabiegał o erygowanie osobnej parafii bazańskiej, bo jak nieraz wspominał, Bazany były szczególnie „bliskie jego sercu”. Z dużym wyprzedzeniem myślał już o budo-wie tutaj plebanii i domu katechetycznego, a jego wizja była naprawdę daleko-wzroczna bo ponoć nawet planował, że plebania mogłaby kiedyś służyć także jako dom dla księży emerytów, co by tłumaczyło jej „ogrom” (8 pokoi, kancelaria, kuchnia, jadalnia, 2 łazienki...). Dom katechetyczny miał nie tylko służyć nauczaniu religii ale także spotkaniom formacyjnym różnych wspólnot, próbom orkiestry czy zespołów śpiewaczych (jest tu nawet „scena”).
Zaraz następnego roku po przyjęciu sakry biskupiej (1981), jego następca ks. Piotr Gołąbek postarał się o zakup działki budowlanej naprzeciw kościoła o pow. 0.3 ha, a po uzyskaniu 28.04.1983 r. „pozwolenia” - rozpoczęto budowę w/w obiektów. Wszystkie prace wykonywali społecznie mieszkańcy Bazan. Zapał był przeogromny, bo jak sobie przypominam, nieraz tylu chętnych zgłaszało się do roboty, że trzeba było część z nich odsyłać do domu (ze względów choćby bezpieczeństwa!) Proces budowlany jednak i tak trwał parę lat - głównie chyba ze względu na spore koszty do poniesienia. W 1984 r., chociaż trwały jeszcze prace budowlane przy plebanii, w salkach katechetycznych rozpoczęto już naukę religii.
Gdy jednak 25.08.1987 r. przybył mianowany tutaj pierwszy Proboszcz tj. ksiądz Jan Polok, budynki plebanijne były jeszcze w „stanie surowym”. Dlatego najpierw zamieszkał w jednej z owych „salek”. Jak wspomina, do uroczystości Wszystkich Świętych skończono już instalację wodno-kanalizacyjną, elektryczną oraz ogrzewania. Do tego czasu ks. Proboszcz miał możliwość umycia się tylko w piwnicy, bo tam były już umywalki przy WC, natomiast by się wykąpać, jeździł na „farę” do Bogacicy! Gdzieś na wiosnę roboty wykończeniowe dobiegły wreszcie końca i można już było wykąpać się „na miejscu!”.
21.06.1992 r. odbyły się pierwsze w historii naszej parafii „prymicje” - księdza Ryszarda Kinder. 4.09.1994 r. poświęcona została kaplica cmentarna, zaś 30.04.1995 r. przeżyliśmy kolejne wielkie wydarzenie - nawiedzenie obrazu M. B. Częstochowskiej. Nasz Proboszcz był przede wszystkim człowiekiem niezwykle serdecznym i potrafił jednoczyć parafian wokół wspólnych spraw. Był to dla mnie jeden z najszczęśliwszych okresów w życiu - przez niespełna 10 lat nauczyliśmy sporo nowych pieśni, prowadziłem niewielki chór męski, czuwałem nad przygotowaniem orkiestry do udziału w uroczystościach itd.
Z początkiem 1996 r. nastąpiła jednak nieoczekiwana zmiana - przeniesiono naszego ukochanego Proboszcza do Dobrzenia Wielkiego (tamtejszy odszedł do Pana!), zaś Biskup posłał w jego miejsce ks. Edwarda Sobiegałę, który tu także z wielkim oddaniem pracował (aż do śmierci 30.11.2021 r.). Za jego „czasów” udało się np. dokonać bardzo kosztowną wymianę dachówki na kościele jak i wiele innych remontów. To on wprowadził tradycyjne już 1 maja przywitanie w naszej świątyni „Królowej Maja” z udziałem orkiestry (o godz. 6º°) - tego dnia bowiem muzykanci jeździli po wsi na „furze” grając mieszkańcom piosenki o wiośnie np. „Der Mai ist gekommen”, bądź maryjne jak i inne „kawałki”. Pod koniec swej posługi wprowadził też regularne I - czwartkowe adoracje Najświętszego Sakramentu, tzw. nabożeństwa „czerwcowe”, a także nabożeństwa „pięciu pierwszych sobót miesiąca”.
W 2016 r. odbyły się z kolei prymicje Ojca Lotara Czora (OFM) z sąsiedniej parafii, ale z nami bardzo związanego - chociażby przez służbę ministrancką.
Kolejny ksiądz Proboszcz Bogdan Węgrzyn dał się z kolei poznać jako „urodzony esteta” - wszystko w Domu Bożym i wokół musi być zadbane, a przede wszystkim „piękne”. Znamy wszyscy to całe mnóstwo remontów i renowacji, które udało się już dokonać - nie będę więc tu ich wyliczał. Wprowadził też przepiękne nabożeństwa fatimskie czy do Dzieciątka Jezus, sprowadził relikwie św. s. Faustyny, św. Jana Pawła II i św. Franciszka, założył scholę... Niezwykle liczna jest grupa Ministrancka i Dzieci Maryi, a także lektorów i psalmistów. Nadal odbywają się tu też procesje we wszystkie niedziele wielkanocne, co jest „ewenementem” chociażby w naszym dekanacie!
Kończąc wypadałoby wspomnieć jeszcze brata Dawida Respondek (Zakon Paulinów na Jasnej Górze – śluby wieczyste złożył w 2003 r., siostrę Cecylię Nowak („Pasterzanka” - śluby wieczyste 1995), zaś 11 sierpnia br. podobne śluby złożyła siostra Sara Piąta (Zgromadzenie Sióstr Szpitalnych św. Franciszka).
Biorąc pod uwagę, że od końca XX w. ilość stałych mieszkańców naszej wioski z liczby około 600 zmalała niemal o połowę, a jednocześnie ciągle spada liczba „wyświęcanych księży” - musimy się liczyć z tzw, „łączeniem parafii”. Miejmy nadzieję, że do tego jednak nie dojdzie!
Joachim Kinder
